USA UTAH

Park narodowy Canyonlands i park stanowy Dead Horse – poszarpane kaniony

Strome urwiska, porwane ściany kanionów, żwirowe drogi w kształcie serpentyn perfekcyjnie opisują bajkowy park narodowy Canyonlands. Malowniczy krajobraz w tej części stanu Utah wyrzeźbiły, z pomocą wieloletniej erozji, wijące się tam rzeki: Green i Kolorado. Wyboiste trasy off-road tylko urozmaicają zabawę fanom jazdy z ciągnącym się za samochodem czerwonym piachem. Poza tym, na Krainę Kanionów nachodzi park stanowy Dead Horse z cudownym punktem widokowym na spokojnie płynącą we wnętrzu przepaści Colorado River.

Canyonlands National Park 🌌

Data utworzenia: 1964 / Stan: Utah / Oficjalna strona / Mapa całego parku / Mapa części Island in the sky

Park narodowy Canyonlands leży we wschodniej części stanu Utah, blisko miasteczka Moab, w centrum Wyżyny Kolorado. Obok niego znajduje się park narodowy Arches i park stanowy Dead Horse. Na terenie Krainy Kanionów rzeka Kolorado łączy się z Green River, co spowodowało, wraz z długoletnią erozją, poszarpane formy kanionu. Obszar Canyonlands został podzielony na trzy części, ponieważ naturalne przeszkody uniemożliwiają połączenie całego rezerwatu drogami. Wyróżnia się: Island in the Skypółnocna część parku, The Needlespołudniowo-wschodnia oraz The Maze – zachodnia. Najbardziej odwiedzana jest ta pierwsza ze względu na bliskość innych atrakcji. Części nie są połączone żadną drogą w parku, co oznacza, że do każdego fragmentu trzeba wjechać inną drogą z zewnątrz. Niestety, wjazdy są oddalone od siebie o dobre kilka godzin jazdy. Dojazd do Island in the Sky oraz The Needles jest możliwy drogą asfaltową, natomiast do The Maze prowadzi tylko droga nieutwardzona dla samochodów z napędem na cztery koła.

Kto odkrył Krainę Kanionów i skąd wzięły się tam drogi 4×4?

Pierwszymi Europejczykami, którzy zobaczyli na własne oczy Canyonlands byli amerykanie oraz francuzi, co potwierdza wydrapana na skale data wraz z nazwiskiem jednego z nich. Miało to miejsce w 1836r. Co ciekawe, droga wzdłuż urwiska i w jego głąb powstała kiedy amerykanie wydobywali stąd uran. Gdyby nie ich chęć eksploatacji złóż naturalnych, pewnie ten rezerwat nie miałby takich wypasionych tras off-road!

 

WAŻNA INFORMACJA: Wjazd do parku kosztuje 30$ za auto, oczywiście honorowana jest karta Annual Pass za 80$. Ponadto, jest tu wiele dróg dla samochodów 4×4. Mając takie auto gorąco polecamy taką frajdę!

CZAS: Wiele osób zostawia sobie tylko jeden dzień na Arches i Canyonlands, co niewątpliwie nie jest dobre. Rekomendujemy Wam, minimum dwie doby spędzić w tej okolicy. Co więcej, poświęcić pierwszy dzień na Arches, a drugi na Canyonlands.

POGODA: Najlepszą porą do zwiedzania parku narodowego Canyonlands jest wiosna oraz jesień. W porze letniej są ogromne upały oraz burze. Zimą jest tutaj śnieg, co powoduje częste zamykanie wielu dróg.

Dead Horse State Park 🐎

Data utworzenia: 1959 / Stan: Utah / Oficjalna strona / Mapa parku

Park stanowy Dead Horse znajduje się w stanie Utah, niedaleko parku narodowego Canyonlands. Zajmuje zaledwie 22 km² terenu, a jego atutem są niezwykłe widoki na płynącą wewnątrz ścian kanionu rzekę Kolorado. Rezerwat położony jest na wzgórzu w kształcie półwyspu, które przez zwężenie o szerokości ledwie 30 m połączone jest z pobliskim stoliwem, tworząc ciekawą formację nazwaną The Neck.

Skąd nazwa parku „Martwy koń”?

Nazwa parku jest bardzo interesująca. Martwy koń, a dokładniej „miejsce nieżywego konia” ma swoją legendę. Podobno, na przełomie XIX i XX wieku ten teren był domem dla dzikich mustangów oblegających ten obszar. Kowboje zaganiali je do zagrody, którą zbudowali z gałęzi oraz krzewów. Pomagały im w tym strome zbocza terenu. Zawsze po wybraniu tych najbardziej urodziwych, resztę wypuszczali na wolność. Pewnego dnia, kowboje wyjechali i zapomnieli wypuścić zwierzęta. Uwięzione konie umarły z pragnienia wody patrząc na wijącą się w kanionie rzekę Kolorado.

WAŻNA INFORMACJA: Bilet wstępu kosztuje 20$ w Visitor Center od samochodu. Nie obowiązuje tutaj karta Annual Pass, gdyż jest to park stanowy. Nie jest duży, ale będąc blisko nie można go pominąć!

Ten wpis jest częścią serii: Road trip po zachodnim wybrzeżu USA. (2019)

Nasz dzień w Canyonlands i Dead Horse 🐎

Po udanym czasie w parku narodowym Arches przyszedł czas na kolejną dawkę pięknej, kanionowej scenerii. Pół dnia poświęciliśmy na eksplorowanie parku narodowego Kanionów, a wieczorem wybraliśmy się na niepowtarzalny zachód słońca do parku stanowego Dead Horse. Uważamy, że bardzo dobrze wykorzystaliśmy te dwa dni w tych miejscach, a świadczyła o tym zapełniona karta w aparacie i totalnie wyładowane baterie w telefonach!

Park narodowy Canyonlands 🌌

Punkt widokowy na Shafer Canyon

Zaraz za wjazdem do rezerwatu Canyonlands i małym Visitor Center oznaczony jest pierwszy punkt, przy którym obowiązkowo należy się zatrzymać. Shafer Canyon Overlook daje nam cudowny widok na wnętrze kanionu oraz wybojową trasę Shafer Canyon Road! Droga ta ma 18 mil, zjazd na nią jest dość stromy, co od razu pokazuje nam, że taka zabawa jest tylko dla samochodów 4×4 z wyższym zawieszeniem! My takiego nie mieliśmy, więc tą atrakcję podziwialiśmy z góry… Ale przestrzeń robiła ogromne wrażenie! Wciąż powtarzamy, że następnym razem musimy pojechać w dół! Oprócz tego, w oddali widać już park stanowy Dead Horse i pasmo górskie La Sal Mountains.

Łuk Mesa

Długość: 1,1 km | Czas: 1h

Stan Utah słynie ze skalnych łuków. Jeden z gigantycznych okazów znajdziecie właśnie w Canyonlands. Mesa Arch jest zdecydowanie jedną z wizytówek tego parku. Aby tam dotrzeć, należy udać się na krótki, zataczający koło, szlak. Do tego, musicie wiedzieć, iż tłumy fotografów pojawiają się pod nim już na wschód słońca! A to dlatego, że o tej porze można idealnie uchwycić promienie słoneczne oświetlające łuk.

Ta formacja skalna jest bardzo ciekawie umiejscowiona, gdyż stoi niemalże na skraju skarpy! Patrząc pod łuk dostrzegamy epicki krajobraz… Z jednej strony poszczępione ściany kanionu, a w oddali Washer Woman Arch, Airport Tower, Monster Tower, Buck Canyon oraz White Rim. Robi wrażenie, nie?

Punkt widokowy Grand View

Grand View jest najdalej położonym punktem widokowym w Krainie Kanionów. Warto tutaj przyjechać, gdyż takiego krajobrazu nie znajdziecie nigdzie indziej na ziemi! Majestatyczny kanion, płynącej na dole rzeki Green, która rzeźbiła go przez miliony lat. Dokładnie jest widocznie to co kochamy najbardziej w Stanach Zjednoczonych… Przede wszystkim, jest to przestrzeń, a co za tym idzie poczucie wolności!

Dodatkowo, dla osób mających więcej czasu zachęcamy zajrzeć w Canyonlands do takich miejsc jak:

  • Green River Overlook – panorama na wijącą się we wnętrzu stromych ścian zieloną rzekę,
  • Shafer Trail Road – off-road z niezłymi serpentynami przy zjeździe w dół,
  • White Rim Road – momentami stroma trasa nad przepaścią kanionu, typowa dla 4×4.

Park stanowy Dead Horse 🐎

Punkt widokowy Dead Horse

Do parku stanowego Dead Horse przyjechaliśmy na zachód słońca. W związku z myślą o kolejnym zobaczeniu rzeki Kolorado w sercu kanionu, uśmiechaliśmy się do siebie jak wariaty! Zostawiliśmy auto na parkingu, podeszliśmy pod samo urwisko, i wtedy zaczął się spektakl. Promyki, kładącego się spać słońca, zmieniały kolory kanionu oraz płynącej w nim wody. Z brązowego w zielony, a potem pomarańczowy i czerwony… Coś niesamowitego. Inna planeta. Mars!

 

Chociaż z nazwą wiąże się legenda opisana wyżej, dla nas nawet można było się dopatrzyć „martwego konia” spoglądając na kształt serpentyny Kolorado oraz skał kanionu! Kiedy słońce zaszło, księżyc oświetlił ściany urwiska i okazało się, że tego dnia mieliśmy pełnię. Czuliśmy jakbyśmy wylądowali na innej planecie. Cisza. Magia nie do opisania. Chociaż zaczęło się robić zimniej, tak bardzo nie chcieliśmy opuszczać czarującego Dead Horse…

Nocleg na kempingu w Canyonlands

Po dniu spędzonym w parku narodowym Arches nie znaleźliśmy wolnego miejsca kempingowego. Wcześniej również nie udało nam się go zarezerwować, więc po zachodzie słońca stwierdziliśmy, że udamy się do Canyonlands. Droga tam była bardzo dzika, co chwilę spotykaliśmy na poboczu sarenki oraz jelenie, które wyszły po zmroku, aby coś zjeść! Na szczęście, na polu kempingowym Island in the Sky (Willow Flat) znaleźliśmy ostatnią miejscówkę first-come, first-served. Co oznacza, że kto pierwszy się tam pojawi, ten bierze sobie dane miejsce. Dodatkowo, jak dojechaliśmy mogliśmy wybrać sobie dowolne stanowisko płacąc 15$. Opłatę w takim przypadku wkłada się w gotówce do koperty przy budce. Ponadto, wypełnia się kartkę podając informacje, na którym miejscu kempingowym się spało wraz z numerem rejestracyjnym pojazdu.

Gdybyście nie znaleźli miejscówki na żadnym z kempingów lub chcecie spać w hotelu, rekomendujemy wam Hotel Moab Downtown. Spaliśmy tam jedną noc po wizycie w parkach. Każdy pokój ma osobny podjazd, po amerykańsku.

Podobają Wam się trasy off-road? Odwiedzilibyście park narodowy Canyonlands? 🌌

Alicja.

Aloha! Jestem Alicja, kocham podróże i fotografię, a najbardziej łączyć obie te rzeczy. Chcę pokazywać świat moim okiem inspirując Was do spełniania własnych marzeń oraz łamania barier, które sami tworzymy.

«

»

OBSERWUJ NAS NA INSTAGRAMIE ↡


Bądź na bieżąco z ciekawymi informacjami!

Dołącz do naszej listy już dzisiaj.